![]()
|
| teksty znalezione |
|
smiplicity. 'truth' w entropii / street art w galeri mówi miasto - tekst anny chudzik, wyd. autoportret częstochowa o street arcie - tekst, który to popełnił jeden z członków legendarnej grupy częstochowskiej ART!mwaj kliniczna 04 - o zakończonej klinicznej tekst oli z trybuny ludu!!!! 'rita baum' - o galerii na nysce i o kibolach śląska +++ 'tygodnik internetowy', który kończy się wymianą uprzejmości wrocławski vlepkarzy 'dyskurs kulturoznawczy' - "zrywacze zabijają kulturę", czyli jak vlepkę widzą kulturoznawcy :) goro twierdzi, że tekst jest nudny. 'dziennik kraków' - wywiad z vlepkarzami z krakowa. 'merkariusz uniwersytecki' - dziesięć przykazań vlepera!!!!! 'uniwersytet kulturalny' - dlaczego vlepiasz we mnie wzrok 'aleje 3' - sztuka w tramwaju; częstochowska vlepka 'mechanizmy samoidentyfikacji i autokreacji w języku wlepkarzy' opozycja swój - obcy w języku wlepkarzy - teksty zamieszczony na stronie interreakcji cóż pisownia vlepkarzy coś mówi o autorze. |
znajdziecie tutaj skany wylowionych tekstów o street arcie. jeżeli sami trafiliście na takie teksty, prosi się o przesłanie linka do strony, bądź skany. kontakt:vlepvnet [bezteg]@gmail.com |
| Wlep się pozytywnie |
Karteczki w obronie inności - 2005-01-07 14:08:03 Lublin wlepia. Na KULu księża polują na wlepki Autorami zamieszania są Jerzyk, Paweł Walczak Wrocławski portal skierowany jest do rodziców, opiekunów osób homoseksualnych oraz samych gejów Akcja z karteczkami, które można przykleić w toalecie, na przystanku czy murze, rozpoczęła się w listopadzie tego roku, a zainteresowanie nią w sieci przeszło wszelkie oczekiwanie pomysłodawców. W ciągu zaledwie pierwszego miesiąca z portalu arkusze z wlepkami, które można wydrukować w dwóch wersjach - na papierze samoprzylepnym i zwykłym (jako ulotka), ściągnięto ponad 4 tys. razy. Odzew na akcję "Wlep się pozytywnie" był w całej Polsce. Wlepiali nie tylko członkowie organizacji gejowskich i genderowych, ale również feministki, pary heteroseksualne zaprzyjaźnione z Homikami oraz studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. - Chcieliśmy zaakcentować naszą obecność w kraju, w którym geje i lesbijki stają się obiektami szczególnej krytyki ze strony, m.in. Frondy, Więzi czy biskupów piszących listy pasterskie o leczeniu homoseksualizmu. Złość na rzeczywistość, w której nie ma miejsca dla Innych, Homiki wyraziły w pozytywnym działaniu i "pracy u podstaw". Tłumaczą, że ich skromne wlepki to powtórzenie głośnej akcji bilbordowej "Niech nas zobaczą" w skali mikro. O realizacji pomysłu na papierze zdecydowała jego niska cena (za arkusz papieru samoprzylepnego zapłacimy jedynie 1 zł) i łatwy dostęp do sieci.
|
Gejowskie wlepki przypominają, że Inni są wśród nas. Od listopada pojawiają się nie tylko we Wrocławiu, Warszawie i Krakowie, ale również Projekty graficzne i hasła wymyślili użytkownicy portalu. Autorzy akcji wybrali najlepsze z nich - Początkowo miała to być tylko galeria w sieci pokazująca pozytywny wizerunek geja i lesbijki. Chcieliśmy pokazać, że niekoniecznie to, co ludzie o nas sądzą jest prawdą. Geje i lesbijki potrafią kochać, tęsknić i żyć tak samo jak reszta społeczeństwa. Wlepki gejowskie i lesbijskie można obejrzeć Autorzy pierwszej w Polsce akcji internetowej Wlepiają wszędzie, gdzie codziennie przewija się tysiące osób. Zadaniem akcji jest pokazanie reszcie społeczeństwa, że geje i lesbijki nie stanowią wyobcowanej grupy, ale żyją pośród nas. Arkusze z gotowymi wzorami wlepek można drukować na papierze samoprzylepnym lub zwykłym. Dzięki temu każdy, kto ściągnie sobie wlepki z sieci może wybrać drogę ich rozpowszechniania (jako wlepka lub ulotka). Z forum homiki.pl: Powiesiłem swoje pierwsze wlepki na tablicach ogłoszeń w sklepach, komputerowym: "Jestem gejem. Używam Linuksa.", spożywczym: "Jestem gejem. Codziennie robię tu zakupy." A na uczelni przyczepiłem: "Jestem gejem. Też tu studiuję." Kurczę, podoba mi się to! Agnieszka Kłos źródło: ritabaum |
| Stanowisko PKP SKM w Trójmieście Sp. z o.o. w sprawie |
zjawiska dewastowania pociągów i budynków Część prasy lokalnej Trójmiasta jak Powstanie masowego zjawiska graffiti wiąże się Kres zjawiska masowych dewastacji metra przyniósł Nowemu Jorkowi dopiero koniec XX wieku, co wiąże się z prezydenturą miasta pełnioną przez Rudolpha Giulianiego i zastosowaną praktyką uważnej kontroli każdego, kto popełnia nawet drobne wykroczenie. Okazywało się bowiem, że osoby łamiące drobne zakazy i przepisy porządkowe, często były także sprawcami przestępstw i członkami groźnych gangów, które powodowały, że podróż niektórymi liniami metra w latach 80-tych graniczyła z bohaterstwem. Wrzesień '99. Stargard Szczeciński - yard. Dla PKP SKM w Trójmieście Sp. z o.o. opisywane zjawisko przynosi ogromne straty. Od roku 2000 wynoszą one około 150 000 złotych rocznie.
|
Przytaczanymi motywami działania są za to chęć umieszczenia swojego znaku lub logo rozpoznawalnego w zamkniętej grupie subkultury młodzieżowej i "adrenalina" - poprzez dokonanie czynu zabronionego, którym zdobędzie się uznanie Niedawno można było w prasie lokalnej przeczytać rozmowę z miejscowym "doświadczonym grafficiarzem", który widział działalność swojego środowiska jako "wojnę z PKP, które usuwa z wagonów rysunki grafficiarzy, (czyż nie mamy do tego prawa!?) a oni potem rzucają w kolejki farbą, tłuką szyby itd." dodajmy więc: podpalają pociągi z pasażerami, a gdy rzucają farbą - również często, bo od roku 2002 -go siedmiokrotnie ranili podróżnych i raz maszynistę pociągów SKM. Dalej rozmówca mówi, że "...kręci teledyski, niezależne filmy o graffiti", czy także i takie /to powinna zbadać prokuratura/, gdzie pokazuje się, jak się włamywać do kabin pociągów by je zniszczyć, jeździć między wagonami, by rysować po szybach kabin lub jeździć na dachu pociągów, pod siecią trakcyjną z napięciem, które może spalić takiego "odważnego"... Czy tak postępują kandydaci na artystów?! Nie jest to jedyny przykład, gdy rozmówcy z grup grafficiarzy "sprzedają" łatwo swoją bardzo ugładzoną ideologię, a często Oto kilka przykładów ujawnionych sprawców działających na terenie Pomorza: źródło: SKM O3 - 0604-2/04 |
| Szwajcarski artysta postawił pawilon na bazarku na Saskiej Kępie |
Artysta Thomas Hirschhorn pokazuje niezwykłe dzieła w nietypowych miejscach. Na rogu ulic Afrykańskiej i Egipskiej ustawił wczoraj "Przystanek, gdzie sortuje się rzeźby" Tekst: Agnieszka Kowalska Biedny bazarek na skraju Saskiej Kępy. Tu czas się zatrzymał. Pośrodku placyku stoi pawilon handlowy pamiętający czasy PRL-u, oblepiony plastikowymi Na tym tle pawilon postawiony tu przez szwajcarskiego artystę Thomasa Hirschhorna Zbudowany jest z "biednych" materiałów - tektury, pleksi i folii - sklejonych zwykłą taśmą. Nie można wejść do środka, ale jedynie obejrzeć Przechodnie oglądają tę miniwystawę z dużym zainteresowaniem. Choć nie wiedzą, o co chodzi. - Cieszę się z tych reakcji zwykłych ludzi - "Skulptur-Sortier-Station" to praca, w której autor po swojemu sortuje historię współczesnej rzeźby - opowiada Andrzej Przywara, kurator Wystawę "Skulptur-Sortier-Station" można oglądać na rogu ulic Afrykańskiej i Egipskiej
|
Co można zobaczyć w witrynach? - Puchary wycięte z tektury, oklejone srebrną folią, eksponowane jak w klubach sportowych - Wymyślone przez Hirschhorna nagrody im. Roberta Walsera i Emmanuela Bove - hołd oddany jego ulubionym pisarzom; - Na ekranie telewizora - rzeźba Otto Freundlicha "Ascension" z 1925 r., sfilmowana w Pontoise - Kolekcja rzeźb - a raczej ich tandetnych reprodukcji; - Model architektoniczny Kunsthalle - galerii, - Znaki firmowe Mercedesa, Chanel, Volkswagena - Rekonstrukcja rzeźby Rudolfa Haizmanna - znanej tylko z dokumentacji fotograficznej, wystawianej Thomas Hirschhorn urodził się w 1957 r. w Bernie Projekt "Skulptur-Sortier-Station" zrealizował po raz pierwszy w 1997 r. w Monachium. Pracę kupiło do swojej kolekcji Centrum Pompidou. Ostatnio pokazywana była w 2000 r. przy stacji metra Stalingrad w Paryżu. źródło: gazeta wyborcza |
| Street Art |
Street Art to zjawisko całkowicie nowe, nieopisane, niezbadane i, co najważniejsze, nieobecne w Tekst: Jakub Banasiak Street Art nie istnieje w świadomości galerników Nurt niezaangażowany Street - Artu przeniknął więc do mainstreamu bezboleśnie. Dzięki uznaniu artyści pokroju Space Invader' a mogą spokojnie tworzyć, rozwijać się i udowadniać, że zwrócenie na nich uwagi nie było podyktowane chwilową modą.
|
Artyści tacy jak Space Invader znoszą jednak ten paradoks dobrze, nigdy nie głosili swoimi pracami niechęci do mainstreamu. Zdają się mówić: jesteśmy świetni, jesteśmy tego świadomi, doceniono nas, ale nasze to ulica. Bawi nas to, co robimy, nie zabiegaliśmy o sławę, lecz skoro sama przyszła, nie ma potrzeby jej odrzucać.Problem ten dotyczy również największego obrazoburcy Anglii, artysty o pseudonimie Banksy. Jest przedstawicielem drugiego nurtu w Sreet Arcie, który wyodrębniłem - zaangażowanego społecznie Jednak teraz - w 2003 roku, gdy otworzył swoją wystawę indywidualną (nie zjawiając się Z ostatniej chwili: źródło: sekcja |
| Żywy obraz Papieża w Brazylii |
Zbliża się otwarcie Biennale Sztuki w Sao Paulo. Tekst:
Monika Małkowska Zdjęcie o powierzchni 23 metrów kwadratowych dokumentujące tę akcję zostanie pokazane na 26. Biennale Sztuki w Sao Paulo w Brazylii, międzynarodowej wystawie sztuki współczesnej, która rozpoczyna się w sobotę. - Taką wystawą, jaką jest międzynarodowe biennale gdzie każdy kraj ma swoją reprezentację, rządzi pewien mechanizm - tłumaczy Piotr Uklański - Otóż tutaj pokazuje się to, co każdy kraj ma do zaproponowania najbardziej oryginalnego, spojrzenie najbardziej odmienne. Ja spróbowałem postąpić w odwrotny sposób. Pokazałem to, co dla Polski najbardziej typowe, a jednocześnie najbardziej powszechne i na świecie znane. To, co jest jej symbolem - wizerunek Papieża. - Do portretu statystowali żołnierze brazylijscy. Obszar twarzy Papieża to ci, którzy zdjęli koszulki, a nakrycie głowy i kołnierz to ci, którzy zostali w białych koszulkach. Ludzie w Brazylii mają ciemniejszą skórę niż w Polsce. Gdybyśmy taki obraz ułożyli w Polsce, twarz Papieża byłaby biała. Zmiana nastąpiła w sposób naturalny, wynikła z kontekstu. Ale tutaj, W Brazylii, ludzie bardziej reagują na to, że do portretu statystowali żołnierze. Wojsko w Brazylii ma złe konotacje, jest symbolem dyktatury, a Papież jest symbolem pokoju. Dlatego to się podoba. Dla mnie ten obraz jest pomiędzy sacrum a profanum, nie jest ani uświęceniem, ani profanacją, ale zdaję sobie sprawę, że ludzie odbierają go jako uświęcenie, bo samo powielanie jest uświęceniem - powiedział Uklański.
|
- To jest odpowiedź na tytuł tegorocznego biennale, "Przemytnicy obrazów na wolnym terytorium" - mówi Anda Rottenberg, kurator polskiego udziału w biennale w Sao Paulo. - To praca na temat współczesnych operacji na wizerunku, na temat tego, co od czasów Warhola jest najżywszym problemem sztuki współczesnej, czyli jej dialogu z mass mediami. To przemyt obrazu z jednego terytorium kulturowego do drugiego oraz z jednej techniki do drugiej. Metoda tworzenia żywych obrazów, organizowania masowych spektakli, została przeniesiona na terytorium sztuki. Praca została tutaj odebrana entuzjastycznie. Uklański stał się najbardziej znanym polskim artystą w Brazylii. źródło: rzeczpospolita |
| Pamięć Ulsteru |
Murale są wizytówką takich miast Irlandii Północnej jak Belfast czy Derry, przez zwolenników Korony Brytyjskiej nazywanego Londonderry. Być może przypisanie tym malowidłom znaczenia reprezentacyjnego jest głównie zasługą mediów, niemniej kryją w sobie coś jeszcze. Oprócz tła do reportażu, dokumentu czy też innej sztuki dziennikarskiej służą przede wszystkim ludzkiej pamięci. Symboliczne obrazy przechowują historię danych miejsc, odżegnując się od prostych analiz Tekst i zdjęcia: Zuzanna Konarska Tradycja zapełniania fasad, ścian domów malunkami o społecznym wydźwięku sięga lat 20. XX wieku. Diego Rivera, malarz meksykański, skądinąd znany również jako mąż Fridy Kahlo, stosował tę technikę plastyczną przez cały okres swej twórczości. Monumentalne malowidła ścienne powstawały zwłaszcza na ścianach gmachów użyteczności publicznej. Murale meksykańskie przedstawiały sceny z czasów prekolumbijskich, nowożytnych. Często nawiązywały do mitów, rytuałów, niekiedy świąt ludowych. Bogside Symbolika murali z Bogside
|
chaotyczną przestrzeń. Porozbijane okna, poprzewracane krzesła tworzą swoistą barykadę, Waterside O czym mówią murale z Watersiede? |
| W Sanomierzu nie tylko skiny |
Marek Firek, niegdyś w Grupie Ładnie, do tego dziedzictwa przyznaje się chętniej niż inni byli członkowie. Zajmuje się dalej porzuconą maskotką grupy Ładnie - Józkiem Kurosawą. Jednak to on kultywuje ducha grupy Ładnie! I zaczyna powoli się przebijać - ostatnio jego działalność została odnotowana w Obiegu i zanalizowana przez Violę Sajkiewicz. Czy teraz przychodzi jego 15 minut sławy? Najbardziej alternatywna galeria świata. tekst: Łukasz Guzek Artyści byłej grupy Ładnie powielają sami siebie i ich sztuka zupełnie przestała być interesująca. Byli twórczy dopóki byli biedni - wtedy byli krytyczni. Teraz tylko robią miny i pozy.
|
Viola Sajkiewicz analizując galerię wspomniała o tropie freudowskim w interpretacji. Ja bym jeszcze dodał, że niedostępność galerii powoduje, iż ma ona coś ze sztuki jaskiń, również często głęboko ukrytej. Z jaskinią kojarzy się to miejsce także dlatego, że pierwsze przyklejone prace już niemal całkowicie znikły pod jaskiniowymi naciekami. Jednak, mimo odległości dla establishmentu artystycznego Krakowa, przez galerię w pewnych godzinach ciągnie sznur samochodów jadących powoli bo jezdnia jest dziurawa. Tunel to miejsce przez które kierowcy chętnie skracają drogę omijając korki w centrum Nowej Huty, jadąc od strony Sandomierza. Dodajmy jeszcze że Firek, choć dziś mieszka całkowicie po przeciwnej stronie miasta, był z tą okolicą związany rodzinnie. źródło: spam.art.pl |
| W metrze zawisły plakaty |
Akcja "Nuda" grupy Twożywo. Równocześnie tekst: Agnieszka Kowalska 20-07-2004 Na stacji Ratusz - tablica odlotów z wpisanymi zamiast godzin datami zamachów terrorystycznych
|
projektu w Polsce, członek jury konkursu. - Widać, że artyści biorący udział w tegorocznej edycji mieli wreszcie coś do powiedzenia, nie szli tylko w atrakcyjną formę. Trochę dużo tu polityki, no ale takie czasy. źródło: spam.art.pl |
| Podsumowanie festiwalu Sztuka Ulicy |
Zakończył się XII Międzynarodowy Festiwal "Sztuka Ulicy". Choć nie ma już takiego rozmachu jak w 2000 r., wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem widzów rozmawiała: Agnieszka Kowalska (06-07-2004) Do największych wydarzeń festiwalu zaliczyć można rewelacyjne spektakle brazylijsko-francuskiej grupy Circo da Madrugada na Stegnach, słowackiego Teatro Tatro w namiocie na Polu Mokotowskim oraz Street Art Jam, czyli imprezę grafficiarsko-vlepkarską pod mostem Śląsko-Dąbrowskim. Agnieszka Kowalska: Czy jest Pan zadowolony
|
AK: Dlaczego zdecydował się Pan pokazać w tym roku po raz kolejny te same spektakle, m.in. Teatru Biuro Podróży czy słowackiego Teatro Tatro? źródło: gazeta wyborcza |
| Street Art Jam pod mostem Śląsko-Dąbrowskim |
"To będzie ekspozycja, która przetrwa to miasto" tekst: Agnieszka Kowalska (04-07-2004) Impreza odbyła się w ramach Sztuki Ulicy. Organizatorzy festiwalu dostrzegli w tym roku
|
W kolejnych też przeważała tematyka warszawska: bracia Kaczyńscy, Pałac Kultury. Choć trzeba uczciwe przyznać, że w Street Art Jam wzięła również udział spora ekipa z kraju i zagranicy. Organizatorzy Street Art Jam: stowarzyszenie Stumilowy Las i Vlepnet (tutaj oczywiście błąd, vlepvnet) (http://vlepvnet.bzzz.net) źródło: gazeta wyborcza |
| Pogromcy reklam |
tekst: Wojciech Orliński (24-03-2004) Wprawdzie patent uzyskany przez rosyjskiego konstruktora Aleksandra Ławrynowa pozostaje na razie tylko prowokacyjną propozycją, lecz nie ulega wątpliwości narastająca wszechobecność reklam wciskających się w każdą wolną powierzchnię. Tylko kwestią czasu jest to, kiedy jakiś kraj wpadnie na pomysł sprzedania wolnej powierzchni na swojej fladze lub godle, dopisując hasło w rodzaju "In God we trust, Coca-Cola we drink" ("Bogu ufamy, coca-colę pijemy"). Sens bezsensu Wywracaj reklamy Nie zadzieraj z adbusterem
|
Adbusterom udało się jednak skutecznie zmienić ten image, budując skojarzenie Swoosh! (TM) raczej To wasz problem, kolesie ODDAJ SIę ZA JOGURT SZTUKA OBNAżA REKLAMOWY PęD TEKST: DOROTA JARECKA ZANIM OśMIESZANIE, ZWALCZANIE, NADUżYWANIE "W naszym wieku - pisał Marshall McLuhan -jedynym zajęciem tysięcy znakomicie wykształconych ludzkich umysłów jest dążenie, aby przeniknąć do zbiorowego umysłu społeczeństwa". Subvertising artystyczny walczy z reklamą, podszywa się pod reklamę. I zazdrości reklamie jej wpływów na wyobraźnię milionów. źródło: gazeta wyborcza film: Metro - subvertajs na maksa :)) strony subvertajsowe: |
| Kraj RAT |
Tekst: Rafał Radwański Autorzy prezentowanej w listopadzie w gdańskim Centrum Sztuki Współczesnej "Łaźnia" ekspozycji "Sztuka w mieście. Zewnętrzna Galeria AMS 1998-2002" nie spodziewali się prawdopodobnie tak złośliwej polemiki z ideą wystawy. Nieznani sprawcy z trójmiejskiej Radykalnej Akcji Twórczej wzięli "na warsztat" znaną z billboardów AMS realizację Marcina Maciejowskiego "Jak tu teraz żyć?". Na umieszczonym w pobliżu galerii plakacie zamaskowana i uzbrojona rodzina udziela odpowiedzi na pytanie krakowskiego artysty. Tytuł projektu "Walczyć, aby żyć!" mówi sam za siebie. "Uśmiechnąłem się, kiedy to zobaczyłem-przyznaje Maciejowski.
"Wychodzimy z założenia, że w ten sposób wyrządzamy mniejszą szkodę, niż nalepiając je na murach-tłumaczą RAT-owcy.-Billboardy to miejsca widoczne i tak naprawdę przeznaczone do takich celów. Wolimy kleić na tych pustych, nieużywanych, lecz nie zawsze się to udaje".
|
![]() Przepis na klej To jest kręcące źródło:CITY MAGAZINE STYCZEŃ 2004 strona RAT: |
| O VLEPCE, VLEPKARZU I ZRYWACZU |